Dlaczego w Japonii nie ma kominów?

Świętemu Mikołajowi jest przykro…

W tym artykule przeczytasz na temat:

  1. Jak to nie ma kominów?!
  2. Tradycyjne budownictwo w Japonii
  3. Współczesne budynki jednorodzinne
  4. Współczesne budynki wielorodzinne
  5. Wady i zalety japońskich rozwiązań

Jak to nie ma kominów?

Japonia jest pełna niespodzianek. Dla każdego będzie to trochę coś innego. Kuchnia, klimat, obyczaje. A może architektura, budownictwo? Taką niespodziewanką może być wszechobecny brak kominów na budynkach.
Murowane kominy? Zapomnij Święty Mikołaju!
Wywiewki, wywietrzniki z tworzyw sztucznych, tak popularne w Polsce (i nie tylko)? Szukać ze świecą.

⇓⇓⇓ Znajdź komin na zdjęciach 😉

Ale jak to? Jak wentyluje się budynki w Japonii?

Tradycyjne budownictwo w Japonii

Tradycyjne japońskie domy nie wymagały wspomaganej wentylacji, gdyż wiatr swobodnie przedostawał się przez szczeliny w lekkich przesuwnych ściankach zewnętrznych. Powietrze miało łatwy dostęp również pod podłogę.
Do tego, często, w górnej części ścian działowych znajdowały się ażurowe wypełnienia przepuszczające powietrze między pomieszczeniami, gdy fusuma czy shoji (ścianki przesuwne) były zamnkięte.
Swobodny przepływ powietrza pod podłogą oraz przez wszystkie pomieszczenia gwarantował komfort w czasie wilgotnego i gorącego lata. Pamiętajmy, że wysoka wilgotność utrzymuje się w Japonii przez większą część roku. Przeciąg ochładzał oraz osuszał wnętrze domu, zapewniając optymalne warunki mieszkania. 

Tradycyjnie, w dachach nie było żadnych otworów, gdyż w czasie silnych deszczów i wiatrów (pora deszczowa, tajfuny) byłyby bardzo narażone na przeciekanie. Chroniono się w ten sposób przed przedostawaniem się wody opadowej do wnętrza budynku.
Zdarzało się jedynie, iż nad pomieszczeniem, w którym znajdowało się palenisko irori projektowano w kalenicy “wieżyczkę” wentylacyjną.

“Wieżyczka” wentylacyjna widoczna na budynku po lewej.

Z czasem, w miarę rozwoju technologii domy stawały się coraz bardziej szczelne. Aluminiowe okna stopniowo wyparły tradycyjne drewniane profile. W latach 70-tych w bardzo wielu starych domach wymieniono stolarkę, licząc na to, iż zimy bez przeciągów w pokojach będą bardziej znośne. Przez pewnien czas obyło się bez problemów, gdyż latem nadal otwierano okna pozwalając na swobodny przepływ powietrza.
Nadeszły jednak w latach 90-tych czasy wszechobecnej klimatyzacji. Otwieranie okien latem stało się bezcelowe. Szczelne okna poprawiły komfort zimą, klimatyzatory dały ulgę latem. Niestety, mądry Japończyk po szkodzie 😉 Szczególnie w budynkach starszych, wybudowanych do lat 80-tych XX w., mało kto pomyślał o ulepszeniu wentylacji. W bardzo wielu zbyt szczelnych domach wystąpił syndrom chorego budynku, spowodowany pleśnią, mikroorganizmami rozwijającymi się w klimatyzacji, no i ogólnie złym stanem powietrza w pomieszczeniach… 

Wentylacja we współczesnych budynkach jednorodzinnych w Japonii

W 1997 roku rząd opublikował zalecenia dotyczące maksymalnego stężenia szkodliwych substancji w pomieszczeniach, wpływając pośrednio na poprawę jakości powietrza w budynkach. Jednak dopiero poprawka Prawa Budowlanego z 2003 bezpośrednio przyczyniła się do uzdrowienia japońskich domów. Wprowadzono m.in. zapis o obowiązku projektowania wentylacji o określonej wydajności.
Niestety, prawo nie działa wstecz. Obowiązkiem objęto wyłącznie domy nowo budowane.

No dobrze, ale dlaczego nadal tych kominów nie ma?
Aktualnie architekci i instalatorzy mają podobne podejście do tematu, jak ich poprzednicy. Dopóki nie jesteśmy przyparci do muru, dopóty nie dziurawimy dachów ani stropodachów. Bo będzie przeciekać. Pora deszczowa i przede wszystkim tajfuny, to nie przelewki. W praktyce prawie w ogóle nie stosuje się w kanałów pionowych, wyprowadzonych ponad dach.
W zamian pionowych kanałów, projektuje się poziome przewody wentylacyjne. W ścianach zewnętrznych montowane są kratki nawiewne oraz zakończenia kanałów wywiewnych. Najczęściej nawiew jest naturalny, a wywiew wymuszany – mechaniczny.

Na czerwono zaznaczone zakończenia kanałów wentylacyjnych. Tak wyglądają zwykle boczne elewacje domów jednorodzinnych.

Wentylacja we współczesnych budynkach wielorodzinnych w Japonii

Mieszkania wybudowane po nowelizacji Prawa Budowlanego z 2003 roku, wyposażone są w skuteczne poziome systemy wentylacyjne.
Wentylację projektuje się tak, aby powietrze zbierane było z pomieszczeń mieszkalnych (pokój dzienny, sypialnie) i wywiewane przez urządzenia wywiewne, zlokalizowane w kuchni, łazience i toalecie. W praktyce, powinny one działać non-stop przez bite 24 godziny. 

W budynkach wysokich i wysokościowych instalowane są najczęściej systemy w pełni mechaniczne (nawiew+wywiew).


Architekci i instalatorzy muszą się często nagłowić, aby w miarę sensownie rozlokować zakończenia kanałów wentylacyjnych na elewacjach. A i tak nie zawsze się udaje…

Ciekawostka
W starszych budynkach wielorodzinnych, budowanych po wojnie do około połowy lat 80-tych, pojawiają się pionowe zbiorcze szafty wentylacyjne. Były to czasy, gdy urządzenia do wentylacji mechanicznej miały słabą moc i nie były w stanie zapewnić odpowiedniej wymiany powietrza w pomieszczeniach oddalonych od ścian zewnętrznych. Gdy nie było opcji, aby wykonać kanał poziomy, posiłkowano się więc szaftami pionowymi. Projektowano duże zbiorcze kanały wentylacyjne. 

Od czasu do czasu można było poczuć, co sąsiedzi spożyją na obiad. Aktualnie nikt już tak nie projektuje ani nie buduje. Ciekawe, czy w Polsce instalowano takie systemy?

Zalety japońskich rozwiązań

Według mnie, najważniejszą zaletą stosowanej powszechnie w Japonii wentylacji “poziomej” jest fakt, iż jest ona zoptymalizowana pod tutejszy klimat. Otwory w ścianach dużo łatwiej zabezpieczyć przed przedostawaniem się wody opadowej. Do tego minimalizuje się ryzyko pojawienia się szkód w czasie tajfunów, gdy prędkość wiatru przekracza 120km/h, a nierzadko dochodzi do 200km/h. 
Dodatkowym atutem jest oszczędność powierzchni. Kanały wentylacyjne zajmują sporo miejsca, a jak wszyscy wiemy, np. w Tokio, każdy metr kwadratowy zabudowy jest na wage złota.
Kolejną zaletą jest łatwość dostępu do instalacji, co wiąże się również z nieskomplikowanym procesem czyszczenia czy wymiany kanałów wentylacyjnych.

Wady japońskich rozwiązań

Kanały prowadzone są wzdłuż ścian, pod sufitem, co niestety obniża miejscowo wysokość pomieszczenia.

Jako wadę można zaliczyć również fakt, iż wentylacja mechaniczna przyczynia się w jakimś tam stopniu do powiększenia rachunków za energię elektryczną.

Warto na koniec dodać, iż pojawiają się projekty, które wykorzystują naturalną wentylację grawitacyjną do chłodzenia domów oraz budynków biurowych, ale są to rozwiązania niszowe, traktowane jak ciekawostki. 
https://korekara-maps.jp/wp-content/uploads/2020/08/z_2.jpg
https://www.kajima.co.jp/news/digest/jan_2003/tokushu/image/toku2-2.jpg

Istnieją również budynki wielorodzinne z indywidualnymi pionowymi kanałami instalacyjnymi, jednak to zdecydowana mniejszość.


Źródła:
1. Japońskie Prawo Budowlane https://elaws.e-gov.go.jp/document?lawid=325M50004000040
https://elaws.e-gov.go.jp/document?lawid=325CO0000000338
2. Syndrom chorego budynku https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_chorego_budynku
3. Projektowanie zbiorczych kanałów wentylacyjnych https://www.hitachihyoron.com/jp/pdf/1971/06/1971_06_15.pdf
4. Artykuł o systemach wentylacyjnych stosowanych w japońskich budynkach mieszkalnych https://suumo.jp/article/oyakudachi/oyaku/ms_shinchiku/ms_other/ms_kankisen/

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Website Powered by WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: